Aoteaora

Odrabianie zaległości…… hmm, nikt tego nie lubi, tym bardziej, że dzieje się tu mnóstwo i chętnie opowiedziałabym o wielu tych atrakcjach.
Tytuł dziejszego wpisu to maoryska nazwa Nowej Zelandii.
Kraj kiwi – potrójnego !
Bo kiwi ptak, nie- ptak, a na pewno nielot
kiwi owoc tu często uprawiany , choć to de facto produkt chiński ( co teraz nie jest chińskie ?) – agrest chiński ; w Polsce znamy jego bardziej kosmatą wersję, tu flagowym jest kiwi złociste, o żółtwawym miąższu
I wreszcie Kiwi mieszkaniec Nowej Zelandii – tak sami siebie nazywają.

Uproszczenie i skróty są zresztą wszechobecne zarówno w języku australijskim , a dokładnie angielskim używanym w Australii jak i tym ( jeszcze trudniejszym do zrozumienia ) używanym w Nowej Zelandii.
Jeśli miasto nazwya się Taupo to wielkie jezioro w nim usytuowane to również Taupo, potok przypływający przez miasto nosi też tę samą nazwę. Trzeba przyznač, że ta logika i prostota nazewnictwa jest wygodna. W Kiwilandzie jest jednak dodatkowe utrudnienie w postaci nazewnictwa maoryskiego, które trudno z czymkolwiek skojarzyć , niby jest proste, ale nie zapada ( przynajmniej w mojej ) pamięci.

Przejechaliśmy i spenetrowaliśmy część północną i środkową Wyspy Północnej tj. Teren od Auckland do Rotorua i Taupo. Niezwykłej urody to krainy ! Mnie urzeka czystość krajobrazu – dosłwnie , bo brak śmieci i w przenośni – bo nie jest on upstrzony tablicami, reklamami, kablami, słupami, ani innymi cywilizacyjnymi ” ozdobami” . Zieleń, zieleń, zieleń, pomarszczone połacie traw na wulkanicznym podłożu, szpalery drzew ( także tych znanych nam z Europy), pasące się tysiącami krowy i owce, proste, porządne i na ogół dość puste drogi to jest to co rzuca się w oczy od razu. Gdy sięgnąć głębiej to rejon bardzo niespokojny geologicznie . Tu ścierają się dwie gigantyczne płyty tektoniczne i ziemia drży ( przed 3 lata takie trzęsienie zmiotło niemal Christchurch), ale ponadto wydobywają się z niej błotniste mazie o temp. Ponad 100 stopni i zawierające całą niemal tablicę Mendelejewa. Gorące gejzery strzelają w niebo, niektóre nawet o wyznaczonym godzinach stymulowane porcją mydła ( sic!) jak Mrs Knox Geyzer koło Wai-o-tapu. Zapewne do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale wszechobecny odór siarki nie jest najprzyjemniejszy, a i życie na gigantycznym tyglu z wrzącą cieczą wymaga pewnej odwagi.
Niewątpliwie jednak ten świat bliższy jest Edenowi niż betonowe pustynie wielkich miast. Z drugiej jednak strony, choć pięknie tu i czysto, to sporo ludzi stąd ucieka tam gdzie łatwiej o parcę i dzieje się więcej narzekając na nudę Nowej Zelandii. Nie mnie oceniać. Mnie krajobrazy tutejsze bardzo przypadły do gusty co – mam nadzieję – choć w części pokażą poniższe fotografie.
20131123-214037.jpg
Widziane z drogi – Wyspa Północna

20131123-214648.jpg
Nad Jeziorem Rotorua w miescie Rotorua.
20131123-215000.jpg
Most wiszący Arapuki20131123-215051.jpg
Bulgoczące jeziorko siarkowe w kompleksie geotermalnym Wai- o – tapo, temperatura ponad 100 stopni !20131123-215126.jpg
Jezioro pistacjowe w obszarze geotermalnym Wai- o – tapo – Wyspa Polnocna, kolor bez photoshopa, pure nature !20131123-215213.jpg
Zjawiskowy las sekwojowy z paprociami drzewiastymi – cudo !20131123-215247.jpg
Największa rzeka Nowej Zelandii – Waikato – bierze początek w jeziorze Taupo i takie szmaragdowe wody toczy až do oceanu

Uff, ten wpis przesyłam na 4 raty ! Internet na Antypodach to NIE jest mistrzostwo świata. Kto narzeka w Polsce niech tu spróbuje na bierząco korzystać……masakra😦

One thought on “Aoteaora

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s