Żaru żal czyli bye tropiki

Już za moment opuszczamy upalne i baaarrrdzzo wilgotne Cairns, by poleceć via Brisbane do Nowej Zelandii a dokładnie do Auckland.
To oznacza de facto pożegnanie Australii, która ze swą odmiennością wynikającą z separacji geograficznej, ale nie tylko, będzie dla mnie nadal swoistą terra incognita. Trudno bowiem po 2 tygodniach wędrówki powiedzieč, że zna się tę największą wyspę na świecie. Na pewno jednak po tym czasie można mieć jakąś naskórkową wiedzę o tym kraju, bardzo pięknym kraju.

20131120-175438.jpg

20131120-114258.jpg

20131120-114307.jpg

20131120-114314.jpg

7 thoughts on “Żaru żal czyli bye tropiki

  1.   Droga Elu, nam tutaj też żaru żal, bo najbliższe wyższe temperatury  nastaną za jakieś pół roku, na razie siąpi zimny deszcz, a za chwilę ma spaść śnieg. Ten aborygeński młodzieniec z – jakże Freudowską – dzidą zrobił na mnie ogromne wrażenie! Napatrzcie się, bo w Nowej Zelandii  moga być do podziwiania glównie owce. Elu, przyslij, prosze, jakies zaludnione zdjęcie, bo juz powoli zapominam, jak wyglądacie. W ogóle wrocław opustoszał, bo druga częśc naszej grupy przepadła w Dubaju. U nas dzisiaj rekonstrukcja rządu, ale ja nie dostałam ciekawych propozycji, tak więc przynajmniej mnie zastaniecie po powrocie na swoim miejscu. Pozdrawiam całą wyprawę baaardzo seredcznie, czekam na wieści  – Joanna       W dniu 2013-11-20 08:55:15 użytkownik Żółty blog napisał: ETargonska posted: „Już za moment opuszczamy upalne i baaarrrdzzo wilgotne Cairns, by poleceć via Brisbane do Nowej Zelandii a dokładnie do Auckland. To oznacza de facto pożegnanie Australii, która ze swą odmiennością wynikającą z separacji geograficznej, ale nie tylko, będz”

    1. Joanno , rząd bez Ciebie to rząd stracony, ale za to my- sekta – szczęśliwi nad wyraz, dyć nie damy Cię na stracenie. A jeszcze harlequin w planie – lekutko przypominam czytając w samolotach p.Kalicińską, ktora mi dobrze robi na duszę😉

  2. Elu, czy zrobiłaś zakupy w zakresie prezentowanej na manekinie bielizny dla Czarka? Czy będzie możliwość oglądniecia, bezpośrednio na modelu, przywiezionych produktów? (grudniowy wtorek, godz.10.00 ?)
    Buziole dla Was🙂
    ps. ale zazdroszczę Nowej Zelandii….

    1. Kasiu, Tobie nic, tylko nabiał w głowie😉 czarenty był zgorszony moim zainteresowaniem, zatem TAKIE zakupy byłyby too risky😦 usciski stąd gdzie pięknie nad wyraz dla tej co piękna bezustannie ! Tak Ci napisałam, a co ?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s