Artystyczne miasteczko Ubud i rafting

Wprawdzie nadal się upieram, że woda to nie jest NATURALNE środowisko człowieka, ale po blisko 3 tygodniach w Indonezji gdzie wód rozmaitych w bród, a błony pławne niemal wyrastają mi między palcami, rafting na rzece Ayung to była czysta przyjemność.
Rzeka wija się w dolinie , ktorej ściany to cudna, zielona ściana splątanych lian, palm, paproci jak te jurajskie, krotonów i inncyh egzotycznych zieloności, któe czepiają się czym się da podłoża lub innej rośliny i rosną jak szalone. W takim zielonym tunelu przeplatanym warkoczami wodospadów płynęliśmy na błekitnym pontonie, ubrani z niebieskie kamizelki i takież kaski czasami stawiając czoła bystrzom rzeki, a często dając się ponieść jej wartkiemu nurtowi. Zabawa przednia, wojny pomiędzy pontonami różnych narodowości – wesołe i niegroźne,a finał w postaci lunchu pod palmami w cieniu kolorowych krotonów – smakowity.
Potem wizyta w miasteczku artystów – Ubud i choć całe Bali sztuką stoi to tu jej koncentracja jest ponadprzeciętna . Tu całe miasto jest jedną wielką galerią sztuk wszelakich często wybitnych a na pewno- wartych zauważenia, ale też mnóstwo to koszmarnego kiczu. Niemniej kawa w cieniu jednej z tysięcy ( tak ! ) świątyń nad pięknym stawem pełnym kwiatów lotosu z pewnością nie była czasem zmarnowanym.
Ubud jest piękne i warte zatrzymania na dłużej o czym donosi Ibuela😉

20121110-004119.jpg

20121110-004156.jpg

20121110-004235.jpg

20121110-004310.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s