Long, long way….

Droga z Fezu do Marrakeshu była najdłuższym, bo ponad 500- kilometrowym odcinkiem przebytym jednego dnia. Na szczęście marokańskie drogi są przyzwoite i niezatłoczone.
Trasa wiodła przez góry Atlasu Średniego – malownicze, choć puste i surowe.

20120919-230823.jpg

Z góry wzynaczone punkty podziwiania także były ;-/

20120919-230946.jpg

Po drodze popas w piekle niemalże. Postój w przydrożnej wsi, w środku dnia, temperatura mocno powyżej 40 stopni. Wysiadka z autokaru i wprost w ramiona lokalnych knajpek z tadżinami czyli marokańskimi daniami przygotowywanymi w glinianych misach z pokrywą a’ la komin. Te misy stawia się na czymś w rodzaju grila na węgiel drzewny i dusi w nich kozinę, wielbłądzinę czy baraninę z warzywami. Skład może być rozmaity, wyboru dokonuje się ad hoc, po zajrzeniu pod pokrywy. Żar bucha z nieba, żar bucha z grila….
Moja kozina była twardawa, a ponadto- co nie bez znaczenia- je się tadżin używając chleba, turyści dostają ratunkowy widelec, ale jak podzielić twardawe mięso w bulgoczącym sicie z użycie widelca i chleba ??!

20120919-231704.jpg

Ten pan także szukał pomocy w Google

20120919-231849.jpg

Każda droga ma swój koniec, ta także się skończyła i to w miejscu niezwykłym.
MARRAKESH ! Co za miasto !
Fez lekko zdetronizowany, choć nadal dla mnie piękny. Marrakesh wieczorową porą mnie obezwładnił gwarem, kolorami, światłem, ruchem…
Nie jestem w tym miejscu oryginalna, bo zakochanych w Marrakeshu było i jest wielu, a wśród nich Churchil, który tygodniami tu rezydował i…..malował. Ponoć Brad Pitt i kilka innych gwiazd ma tu swoje chałupki afrykańskie😉
Miejsce jest bardzo popularne, a my jako nacja w nim również.
Ilość wyznań miłości ( kompletnie niebezinteresownej ) jakie usłyszałam mogą zawrócić w całkiem odpornej głowie🙂
Cytat z suku gdzie sprzedawca przypraw chciał się wylansować :
I’ m Magda Gessler boyfriend !

A inny do mnie :
– Doda ładna, a ty ładna też
Ciekawe co na to Doda :-))

Obrazki z wieczornego Marrakeshu

20120919-232815.jpg

20120919-232920.jpg

2 thoughts on “Long, long way….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s