O tolerancji

Zaskakuje mnie z każdą chwilą tu spędzoną poziom akceptacji dla różnorodnosci, odmienności.
Tolerancja szeroko rozumiana wydaje się być dość istotną cechą tego państwa na przestrzeni dziejów.
Dla mnie jest to kolejny dowód, że myślenie schematami jest głupotą, a na pewno zawężeniem, ale też uświadomiło mi, że islam i Arabowie wiele mają twarzy.
Ta marokańska bardzo przypada mi do gustu, ale konkretnie :
Wspominałam o religiach, które tu wespół w zespół koegzystują nie wchodząc sobie w drogę jakkolwiek niemal w 99% jest to kraj islamski. Nie zmienia to faktu, że świątynie 2 pozostałych kluczowych religii tj. chrześcijaństwa i judaizmu są, są otwarte, działają, są objete ochroną konserwatorską przynajmniej na tym minimalnym poziomie.
Islam tutejszy ma odmianę LIGHT, ale w obie strony tzn. chcesz być fundamentalistą ( to margines w Maroku) – proszę bardzo, ale nie narzucaj tego tym, którzy swobodniej podchodzą do reguł religii. Ludzie religijni w tradycyjny sposób otoczeni są szacunkiem, ale nie tępi się tych, którzy nie przestrzegają zasad islamu np. Nie wybierają się w podróż do Mekki, nie modlą się 5 razy dziennie, piją alkohol, który jest tu dość łatwo i oficjalnie dostępny ( produkcja wina ma się coraz lepiej a jego jakość stopniowo zdobywa uznanie w świecie, figówka także jest zacna), ale źle widziana jest ostentancja w tym nieprzestrzeganiu.
Ważne niewątpliwie jest dawanie jałmużny i to jest koniecznosć wobec faktu, że funkcja opienkuńcza panstwa to utopia. Dzieci mają obowiązek opiekować się rodzicami i dziadkami, łożyć na ich utrzymanie , a każdy Marokańczyk winien wspomagać słabszych, ubogich, kalekich. Trudno mi powiedzieć na ile jest to respektowane, ale żebrzących na ulicach jest niewielu i są to na ogół ludzie starzy . Dzieci nie są widoczne jako żebracy , natomiast karnie rano idą lub są odprowadzane do szkół.
Dorośli Marokańczycy w częsci korzystają z nielegalnych uciech i używek, ale także raczej dyskretnie niż ostentacyjnie. Marihuana i haszysz są łatwo dostępne i używane, natomiast shisha czyli fajka wodna to już folklor dla turystów. Walka z uprawą konopii w Górach Riffu i produkcją narkotyków jest prowadzona ,a le jej efekty są mizerne, bo rolnicy -plantatorzy nie chcą wyzbyc się jedynego często , w miarę godziwego ( krocie zarabiają pośrednicy) zarobku, bo bez niego los ich i ich rodzin byłby marny.
Tolerancja marokanska widoczna jest także na ulicach – stroje kobiet są bardzo różnorodne. Od niemal prowokujących, skąpych szatek po ultra konserwatywne nakrycia całego człowieka. Pojąć nie sposób jak w takim szczelnym czarnym namiocie w temp. Oscylujących wokół 40 stopni ( bywa goręcej) można funkcjonować. Widać można.

Różnoodność etniczna ( Berberowie jako tubylcy, Arabowie którzy wprowadzili tu islam, Afrykańczycy, ale niegdyś bardzo liczna społeczność żydowska ) powoduje, że wplywy kulturowe mieszają się jak w tyglu, każdy dodaje coś swojego i powstaje ze wszech miar .interesująca mozaika.

20120917-164856.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s