Chiny – Yunnan – podsumowanie

Z perspektywy nowoczesnego lotniska w Hongkongu i podrozy, ktora po kilku godzinach oczekiwania zacznie zmierzac na zachod czyli do domu mogę powiedzieć, że dobiega konca bardzo ciekawa , egzotyczna eskapada , do kraju o ktorego odwiedzeniu marzyłam od dawna.
Wiem, ze po tych 3 tygodnich nie mogę powiedzieć , że znam Chiny, bo to byłoby równie nieprawdziwe gdyby Chinczyk przyjechał w nasz Beskid Niski, pojezdził po łemkowskich wsiach i stwierdził, że zna Polskę. Objeżdżony przeze mnie Yunnan to niewielki fragmencik Panstwa Srodka , a krótkie wizyty w Shanghaju czy pobyt na lotnisku w Hongkongu tylko uświadmiają mi , z jaką ogromną rozpiętoscia stylu życia, standardu i różnorodnością w tym ogromnym kraju trzeba sie liczyć.

Wszystko przebiegło sprawnie i szczęśliwie, a o drobnych wpadkach czy ekscesach mam nadzieję szybko zapomniec. Wiele mnie nauczyła ta wyprawa, fotograficznie takze czuję się spełniona, a obrobka blisko 3000 zdjęć zapewnie zajmie mi trochę czasu.

Blog – jaki jest widzi każdy, kto chce do niego zajrzeć. Nie widać w nim wielu zdjęć, ktore – jak mi się zdawało – skutecznie wysłałam. Nie wiem czy nie ma ich naprawdę czy też filtry tutejsze są tak skuteczne:-/

Dziękuję Bogusi i Marioli za miłe babskie towarzystwo i wspólnie spędzony czas.

The end

ET from iPAD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s